• Wpisów: 38
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 188 dni temu, 12:16
  • Licznik odwiedzin: 4 335 / 570 dni
 
malezycie
 
Znowu trochę zaniedbałam tego bloga i nie było przez 4 dni. Przepraszaaam.

Na TVP 1 leci właśnie film "Holiday". Chociaż nie jestem wielką zwolenniczką komedii romantycznych, a wręcz przeciwnie, to kiedyś, z powodu nudy, obejrzałam tę produkcję i muszę przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczyła.
To tyle mojego wywodu na temat programu telewizyjnego, a teraz treści właściwe i wyjaśnienie, co tu w ogóle się dzieje.

Otóż postanowiłam utworzyć taki cykl, w którym będę się dzieliła rzeczami, które zrobiłam, których spróbowałam, które miały miejsce w moim życiu po raz pierwszy. Proszę nie spodziewać się tutaj jakichś skoków na bungee, ponieważ na to się raczej nie odważę xd Zamierzam opisywać bardzo przyziemne i codzienne rzeczy.

Na pierwszy ogień napiszę o moich wrażeniach po pierwszym wypróbowaniu opaski na oczy do spania.

Dostałam taką rzecz parę lat temu na urodziny wraz z jakimś zestawem do pielęgnacji skóry, ale dotychczas zalegała ona nieużywana w szufladzie. Jednak ostatnio przykuła moja uwagę i postanowiłam ją wypróbować. A oto jak wygląda:
IMAG0643ERF.jpg

Jest dość obszerna, ponieważ zakrywa mi połowę policzków i prawie całe czoło.

Ale zanim zacznę opisywać moje wrażenia, opowiem, do czego tak naprawdę służy taka opaska do spania.
Otóż, mimo ochrony powiek, do naszych oczu i tak dociera światło. Łatwo to sprawdzić - wystarczy zapalić w nocy lampkę, zamknąć oczy i obrócić w jej stronę głowę. Tak samo jak śpimy dociera do nas światło słoneczne, blask telewizora, monitora itp.
Opaska do spania ma za zadanie odciąć ten dopływ światła do naszych oczu i sprawić, że będziemy zasypiali szybciej, spali "głębiej" oraz nie budziły nas wymienione wcześniej czynniki zewnętrzne.

Ale jak to jest w praktyce?
Pierwszej nocy z opaską na oczy było mi dość trudno zasnąć, ponieważ nie jestem przyzwyczajona do tego, że mam coś na twarzy podczas snu. Natomiast, gdy się obudziłam, byłam kompletnie zdezorientowana, jeśli chodzi o godzinę i nawet widok zza okna mi nie pomógł w ustaleniu tego - musiałam spojrzeć na zegarek xd
Drugi noc była o wiele lepsza, ponieważ dużo szybciej zasnęłam, nawet chyba szybciej niż zazwyczaj. I wydaje mi się także, że rzeczywiście mój sen był "głębszy". Mam także problem z tym, że często budzę się w nocy. Co prawda nadal mi się to przydarza, ale dzięki opasce łatwiej mi potem zasnąć. Nadal jestem czuła na wszystko, co dzieje się w sąsiednim pokoju i na bzyczenie komarów, lecz po tygodniu używania myślę, że jestem lepiej wyspana. Nie myślę tutaj o jakiejś kolosalnej poprawie, ponieważ, gdy ktoś śpi 4 godziny dziennie, wiadomo, że nie będzie się czuł, jak po przespaniu 8...

Jeśli myślicie o zakupie takiej opaski, zwróćcie uwagę na to, z czego jest wykonana. Najlepsze są te zrobione z jedwabiu lub satyny (przynajmniej po wewnętrznej stronie), ponieważ nie podrażniają skóry nawet przy ruchach głowy podczas snu.

Słyszałam także opinię, że opaski do snu mogą zmniejszać poranne zaczernienia, opuchlizny oraz zmarszczki wokół oczu.

Sama tego nie zauważyłam, ale kto wie?

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego