• Wpisów: 38
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis: 278 dni temu, 12:16
  • Licznik odwiedzin: 4 559 / 660 dni
 
malezycie
 
Mam 14 śladów po ugryzieniach komarów. Gdy słyszę ich bzyczenie po nocach, to krew mnie zalewa. Za jedyną broń służy mi muchołapka. Zdaję sobie sprawę, że przygrywam tę samotną walkę. ALE! nie zamierzam się poddawać! Znalazłam sojusznika - wroga mojego wroga. Ja dałam jej miejsce do życia, ona w zamian poluje dla mnie na komary. Mam, oczywiście, na myśli Pajęczycę Sabrinę. Jednak ciii! Komary nie mogą dowiedzieć się o naszej współpracy - jest ona ściśle tajna. Jest tak bardzo tajna, że nawet Sabrina o niej nie wie... Nawet pewnie nie zdaje sobie sprawy z mojego istnienia...
Jednak fakt, że jest ze mną dodaje mi otuchy. Dzięki niej śpię w nocy bardziej spokojnie xd

Koniec już tych żartów z komarów, bo to bardzo poważny temat. Jakbym miała alergię umarłabym już 14 razy xd Może trochę przesadzam, ale nienawidzę budzić się z tyloma swędzącymi krostami. Na szczęście mam jeszcze moją maść.

Teraz jednak przechodzę do ciekawszej kwestii, czyli małej pogadanki o pryszczach. Oczywiście to, co tu napiszę nie musi się odnosić do wszystkich, ponieważ każdy jest inny i jego organizm działa inaczej. Nie są to także wszystkie informacje. Na pewno będę jeszcze więcej o tym pisała w przyszłości, jednak to bardzo szeroki temat.

Trafiłam kiedyś na bardzo fajną grafikę, na której zaznaczono miejsca i najczęstsze przyczyny występowania pryszczy. A oto ona:

beznazwy.png

Napisy przy obrazku są trochę niewyczerpujące, dlatego znalazłam lepszy artykuł, w którym dokładniej opisano przyczyny występowania pryszczy w różnych częściach twarzy:
www.cosmopolitan.co.uk/(…)face-mapping-what-do-your…
Postanowiłam pokusić się nawet o przetłumaczenie go na język polski.

CZOŁO I LINIA WŁOSÓW: Podczas, gdy grzywka może pomóc ukryć skazy na czole, może również gromadzić tłuszcz z produktów do stylizacji i potu, powodując brzydkie pryszcze w górnej części twarzy. Ale grzywka grzywką (nie wiem, jak inaczej to przetłumaczyć. Chodzi o to, że nie musi być to wina grzywki), może to być również spowodowane nieodpowiednią diety.
Caroline mówi: "Te plamy mogą wskazywać na nadmierne spożycie czerwonego mięsa, tłuszczów nasyconych i alkoholu", a więc należy obniżyć jedzenie tych grup żywności oraz spożywanie alkoholu. Spróbuj pozbyć się trochę toksyn, wyrzucając ze swojego jadłospisu mięso i alkohol na rzecz świeżych warzyw, herbat ziołowych i wody.

NA POLICZKACH: Policzki mogą być jednym z najczęstszych miejsc występowania pryszczy, a zarazem najtrudniejszych do ukrycia.
"Plamy na policzkach mogą być wynikiem zbyt dużej ilości mięsa, cukru i produktów mlecznych", mówi Caroline.
Jeśli odnosi się to do Ciebie, pomyśl o eliminowaniu każdej z tych grup żywności, jedna po drugiej przez kilka tygodni, aby sprawdzić, czy stan Twojej skóry się poprawia. Jesteś tym, co jesz, mimo wszystko...

NA ŻUCHWIE: Na szczęście te krosty nie są tak widoczne jak w innych rejonach twarzy, ale nadal nikt nie chce ich mieć.
Caroline uważa, że przyczyna może być także związana z dietą. "Plamy na szczęce mogą wskazywać na zatory w jelicie grubym, często spowodowane mocno przetworzoną żywnością."
Przetworzona żywność może oznaczać dania gotowe do spożycia, ale także na przykład ciastka, więc myśl o tym, co jesz.

Dodatkowe tłumaczenie wybranych fragmentów obrazka:

MIĘDZY OCZAMI: Jedzenie zbyt kalorycznych potraw (np. masła, oleju, cukru, itp.) i picie za dużo alkoholu lub jedzenie potraw z działaniem alergicznym.

WOKÓŁ UST: Jest to oznaka złego stanu zdrowia.

NA BRODZIE: Brak równowagi hormonalnej wywołanej przez stres.

Znalazłam także artkuł, mówiący o tym, że występowanie pryszczy w poszczególnych rejonach twarzy może mieć związek ze złą kondycją niektórych organów wewnętrznych:
www.psychologiawygladu.pl/(…)tradzikowa-mapa-twarzy…

Jednak nie należy brać tego wszystkie bardzo do siebie i od razu umawiać wizytę u lekarza, ponieważ jest wiele bardziej przyziemnych powodów powstawania pryszczy, zwłaszcza w okresie dorastania.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
  •  
     
    Ja walczę z trądzikiem już kilka lat, puki co przypomina to twoją walkę z komarami - zabijesz 2 to ugryzie cię 7 :D Moja dermatolog coś tam pomaga, ale też nie do końca. No i kazała mi przejść na dietę (nie jeść produktów z wysokim indeksem glikemicznym)... Cóż, przy mojej niedowadze nie wiem czy to dobry pomysł. Ale staram się jeść zdrowo.